poniedziałek, 19 września 2011

                         Galactik Football
                                 vs a vs

Rozdział II
Przeznaczenie cz.1


Bała się przebywać sama w tej jaskini w dzień , ale będąc tam w nocy była potwornie przerażona ,tym bardziej że jak na złość nie mogła znaleźć świec . Zaczęła przeklinać w myślach pomysł o pójściu do jaskini . W tedy przypomniała sobie dlaczego uciekła  , słowa które wciąż słyszała w głowie ,ale obok nich w jej głowie roiło się mnóstwo pytań , na których większość nie znała  odpowiedzi . Dlaczego to powiedział? przecież wiedział że mnie zrani , Czy już mnie nie kocha ? ale na to pytanie nie miała odpowiedzi była zmieszana sama już nie wiedziała czy go kocha czy nienawidzi . Te dwa uczucia całkiem różne ale tak łatwo je pomylić . Czy można kogoś  kochać i nienawidzić za razem ? ale zapomniała o najważniejszym , Czy On tak myśli naprawdę? Czy to tylko impuls? przestał się już nad tym zastanawiać wszystko było już jej obojętne . Z  minuty na  minute robiło się coraz zimniej a na dworze zaczęła szaleć byża śnieżna która z  minuty na minutę zdawała się rosnąć w siłę .
- No nareszcie - powiedziała sama do siebie . Z czego się tak cieszyła ? odpowiedz była prosta znalazła świeczki i koce . Teraz miała już jakąś nadzieje że przetrwa do jutra .
**********************************************************************************
Tym czasem Rocket był już blisko około 300 metrów dzieliło go od miłości jego życia . W końcu to zrozumiał , ona była dla niego najważniejsza i że jeśli trzeba to zrobił by to jeszcze raz . Jeszcze raz skoczył by w przepaść żeby ją ratować , ale miał dziwne przeczucie że życzy wiście bedzie musiał ją ratować jeszcze wiele razy . Na samą tą myśl  cicho się zaśmiał . Są a raczej byli idealna parą , on był opiekuńczy a ona podtrzymywała go zawsze na duchu i to im wystarczało , tak bardzo się kochali , ale ta bajka prysła gdy zobaczył ja obejmującą innego . Był już blisko widział światło? widział Tię , i to mu dało siłę , ale jak to możliwe że mino zdrady nadal darzy ją uczuciem ? to proste miłość jest bezwarunkowa odpowiedział sobie na wcześniej zadane pytanie.
************************************* Akademia*********************************
Było już po 22.00 czyli po ciszy nocnej ale tej nocy nikt nie zamierzał spać siedzieli w pokoju narad i czekali , tylko na co? a raczej na kogo .
-Aarch - powiedział pytająco kobiecy głos -Nadal ich niema ?
- Nie , Simbai . Po chwili dodając - dzieciaki idźcie spać , nic tu po was , musicie mieć siły na jutrzejszy dzień.
- Ale my chcemy zostać - odpowiedział za całą drużynę Micro-ice
- Powiedziałem spać !!! i to natychmiast!!! krzyknął trener na cały głos że aż Clamp spadł z krzesła .
Posłuchali go i markocąc coś pod nosami ruszyli w stronę wyjścia
-Stary znamy się tyle lat ale nigdy jeszcze się tak denerwowałeś a pozwól ze przypomnę że Snow Kids są podwójnymi laureatami pucharu - Powiedział cichy do tej pory profesor
- Clamp ja porostu się o nich boję
- Ale pomyśl o tym w ten sposób niema ich dwoje ! Czyli mogą być razem , może poszli się przejść . Nie panikuj i idź spać
- Dzięki , chyba masz rację są dorośli dadzą dobie radę - po tych słowach uśmiechną się sztucznie i wyszedł z pomieszczenia , był bardzo mączony ale nie dał po sobie tego poznać . Chciał po prostu zasnąć .
*******************************Jaskinia******************************************
Tia była szczelnie otulona kocami które znalazła a dłonie grzała o świeczkę która znajdowała się obok niej , porozstawiała je wszędzie , znalazła ich dość sporo więc po c maja się zmarnować . Po chwili zauważyła cień a raczej osobę idącą w kierunku miejsca gdzie się znajdowała . Nie wiedziała co robić sparaliżował ja strach .
Postać była coraz bliżej  , ale ona dopiero teraz mogła zacząć racjonalnie myśleć . Czekać na to co się stanie czy zacząć uciekać mając nadzieje że napastnik odejdzie . Po chwili usłyszała szczał jeden, drugi.....i trzeci w tedy postać zniknęła jej z oczu z z na niej kolejny cień który uciekał od miejsca zdarzenia jedyne co widział to oczy , oczy których nigdy nie zapomni . Niewiele myśląc podbiegła do rannego który stracił już miano napastnika  . To co zobaczyła przeszło jej najśmielsze oczekiwania . Na śniegu leżał człowiek , po jego posturze doszła że to chłopak trochę starszy od niej . Wzięła do na ręce i zaniosła do jaskini . Dopiero teraz mogła przyjrzeć się twarzy ofiary , zamurowało ją , a jedyne co mogła a siebie wydusić to
-Rocket...?

_______________________________________________________________
Część przepraszam że tak mało i dopiero dziś ale nie miałam weny obiecuję dokończę jutro . Bardzo proszę o komentarze !!!!!!!!!! Jestem po prostu ciekawa czy to się komuś w ogóle podoba . Miłych snów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz