niedziela, 2 października 2011

                                                                Galactik Football
                                       '' vs a vs "
Rozdział II część 2 2/2
PRZEZNACZENIE

Na Akilianie było już grubo po północy. Niebo na którym znajdowały się miliony gwiazd było tak czyste ze niemożna było dostrzec ani jednej chmurki , jaśniej niż gwiazdy świecił tylko księżyc i .....no właśnie
- Jakie piękne niebo. Mówiła cicho Tia która wyszła na chwile przed grotę żeby sie przewietrzyć , nie mogła patrzeć na cierpienia przyjaciela , nie wiedziała już co do niego czuje . Cały czas miała w głowie obraz ich kłótni była po prostu zmieszana . Co jakiś czas sprawdzała tętno chłopaka który spał od około pół godziny . Przy jego obrażeniach to cud że tak dobrze się trzema , że żyje. W tedy przypomniała sobie całe zajście Rocketa i siebie ...... i napastnika , nie widziała  jego twarzy , jedyną rzeczą którą ujrzała to jego oczy . Zimne , bez skrupułów i pozbawione emocji , jednak miała wrażenie ze gdzieś już je ujrzała , ale jak nazłość nie mogła sobie przypomnieć . Usłyszała krzyk dobiegający z jaskini
- Rocket , co ci jest ? zapytała z zadziwiającym opanowaniem w głosie
- Umieram , a co nie widać?
- Jak mogła bym zapomnieć przyciesz  przypominasz mi o tym co chwilę
- Oczywiście teraz to moja wina , gdybyś sie nie obraziła to w ogóle by nas tu nie było!!! Mówił kapitan , chociaż nie mówił oni oby dwoje się nawzajem przekrzykiwali .
- A czyli to znów moja wina ?!
- Nie , ależ z skąd to ja uciekłem obraziłem się na cały świat i jeszcze przy okazji zdradziłem cie z pierwszą  lepszą dziewczyną
- Ale ja cie nie zdradziłam - mówiła na po granicy płaczu dziewczyna
- Nie wierzę ci - krzykną Rocket który momentalnie zerwał się na nogi , choć sprawiało mu to nie lada bólu .
- Mówię prawdę ty idioto !
- Jak możesz tak kłamać prosto w oczy . Po czym zapachną się i wymierzył dziewczynie siarczysty policzek .
Dziewczyna zatoczyła się a siła uderzenia wepchnęła ją w prost na ostre ściany jaskini.
- Co ja zrobiłem....?
################################################################
HEJ , PRZEPRASZAM ŻE TAK MAŁO I DOPIERO TERAZ ALE , NO CÓŻ CIERPIĘ OD DŁUŻSZEGO CZASU NA BRAK WENY DLATEGO NOTKI NIE WYCHODZĄ MI TAK DOBRZE JAK BYM TEGO CHCIAŁA . MAM NADZIEJE ŻE NIEDŁUGO POJAWI SIĘ KOLEJNA CZĘŚĆ .

2 komentarze:

  1. Rozdziały, o ile rozdziałami można je nazwać, są bardzo krótkie i to jest moje główne zastrzeżenie. Postaraj się popracować nad ich długością, dodając np. parę opisów. Strona techniczna też aż się prosi o poprawę, a zwłaszcza interpunkcja, bo nałogowo zjadasz przecinki. ;)
    Co do fabuły - podoba mi się. Widać, że naprawdę lubisz Tię i Rocketa. :)
    PS Udało mi się napisać rozdział numer 12, na który serdecznie Cię zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż mogę powiedzieć...Nie urwę Ci jeszcze głowy,bo chcę wiedzieć co będzie dalej.Po pierwsze,postaraj się zrobić dłuższe rozdziały,bo te...hmmm....dziwnie mi się je czyta,gdyż co chwilę akcja się przerywa.U mnie nowa notka pt. "Festyn" ,a jeszcze dzisiaj dodam drugą część :D Zapraszam i czekam na newsa ;*

    OdpowiedzUsuń