Galactik Football
"vs a vs"
Rozdział II
Przeznaczenie 2 cz. 1/2
-Rocket...? To ty ? Zapytała blondynka , która znała odpowiedz na wcześniej zadane pytanie . Jednak chciała móc łudzić się , że to tylko sen i zaraz się obudzi
- A co ? Już mnie nie poznajesz ? dodał sycząc jednocześnie z bólu
- Czy ty zawsze musisz być taki sarkastyczny ?
- Wybacz !! Tak mam kiedy umieram!! wrzasną chłopak a Tia jak na komendę wybuchła śmiechem . Sytuacja choć w najmniejszym stopniu on nie miał serca jej przerwać , tak lubił jej śmiech , tym bardziej że już nigdy może go nie usłyszeć .
-O rany , przepraszam zapomniałam o tobie - po chwili powiedziała , na szczęśćcie juz przestał się śmiać ale w jej oczach nadal można było dostrzec malutkie tanczące iskierki , które jak na komendę znikły gdy spojrzała na swoje zakrwawione ręce - Leż tutaj ja pujdę poszukać apteczki .
- Ciekawe jak miał bym się niby podnieść? powiedział cicho pod nosem aby jego towarzyszka go nie usłyszała po chwili jednak gdy zobaczył miotającą się dziewczynę dodał - Po prawej stronie , półka pod naszym zdjęciem - ostatnią część zdania wypowiadając już prawie bezgłośnie .
- Mam - krzyknęła a echo rozniosło się po całej jaskini - Muszę położyć cię na boku i zobaczyć gdzie cie trafili
- Lewe udo , prawy bark i brzuch - wydusił z siebie na pół przytomny chłopak
- Dobrze , zobaczę jak to wygląda ale najpierw weź to - podała mu dużą okrągłą tabletkę
- A co to takiego ?
- Lek przeciw bólowy , mam nadzieje że pomoże - mówiła posyłając mu delikatny uśmiech - Leż nieruchomo muszę dopatrzeć ci te rany .
Wykonał jej polecenie choć czasami to nie było łatwe . Rany nadal bolały go niemiłosiernie ale starał się tego nie okazywać , aby nie dokładać jej zmartwień . Natomiast Tia starał się nie okazywać swojego strachu . Oby dwoje tłumili w sobie uczucia ale to tylko kwestia czasu kiedy przestana się w końcu oszukiwać .
_____________________________________________________________
No więc nie spodziewałam bym się po sobie że jestem wstanie napisać coś tak krótkiego , dlatego jest to 1/2 części drugiej ;) Mam nadzieję że dokończę ją jutro gdy wena do mnie zawita .
Widzę, że nie tylko ja uwielbiam znęcać się na Rocketem :D
OdpowiedzUsuńRozdział krótki, ale wiadomo to tylko 1/2. Mam nadzieję, że druga połowa będzie większa od tej :)
Popełniasz błędy,jak każdy początkujący z resztą, ale staraj się popełniać ich coraz mniej.
P.S. Zostałaś dodana do linków na http://effluere.blog.onet.pl/
(Przy okazji zapraszam ;])
Bosh ! Nie mogę się doczekać.Pisz szybciej tą drugą część ! Czekam do jutra o 16,a jak nie będzie ,to...Dobra,opanowywuję się xD
OdpowiedzUsuńMam nadzieję,że w następnej części Rocket i Tia się ze sobą zejdą...A jak nie,to trudno . :)
Ogólnie Twoje opowiadania są takie jakie lubie,czyli jest wyjaśnione to co powinno być wyjaśnione,a nie jakieś tam zbędne trelemorele.Plusem jest też to,że nie są takie długie i nie ciągną się w nieskończoność.
Powodzenia w pracy nad kolejną częścią.
Buziaczki , Kariera ;*
Ubolewam nad tym, że ta część jest taka króciutka. :( Witaj w gronie znęcania się nad bohaterami, możesz przybić piątkę w sprawie Rocketa z Nenneke, ja wolę znęcać się nad D'Jokiem. :P Czekam na newsa.
OdpowiedzUsuńPS U mnie pojawił się rozdział numer 11, byłabym wdzięczna za Twoją opinię o nim.