piątek, 11 listopada 2011

11.11.11

Jako że jestem podobno specjalistką od rzeczy pozaziemskich , tak przynajmniej mówią mi inni nie mogła bym przegapić tak wyjątkowej daty jak i historycznej i numerologicznej . Cała nasza szkoła została wczoraj wysłana do kina na film "1920 bitwa warszawska" fajny gdyby nie scena z odcinaniem ręki . Gnieździliśmy sie po 6 klas w autobusie liniowym !!! Straszne , a najgorsze było to że miałam potem pomysły w stylu " bomba atomowa na genesis " . Na szczęście mi przeszło , i wracam do życia z nowymi wątkami pobocznymi i prowadzącym głównym , ale niestety jednego mi brakuje :(  Nowy rozdział zapewne jutro albo w niedzielę w każdym razie niedługo sie pojawi . Wiem że intryguje was Legenda dlatego za kilka rozdziałów pojawi się jej treść. Niestety muszę kończyć po jutra!!  

1 komentarz:

  1. Dziwna ta data i trochę podejrzana;) Wczoraj rzeczywiście był 11.11.11r. , ale nawet nie zgadniesz o której godzinie miałam mszę w kościele;) Jeśli się nie domyśliłaś to 11-sta;) Tak. Ja się przeraziłam jak to usłyszałam w kościele;) Sama posłuchaj: Msza św. odbyła się o jedenastej jedenastego listopada(kropka jedenastego)dwa tysiące jedenastego roku;) Ale to brzmi, nie? Aż przeszył mnie dreszcz.
    Co do bloga to nie pamiętam zebym na nim była, ale niestety mam sklerozę i prawdopodobnie nie pamiętam;) W każdym razie ty na pewno byłaś na moim blogu, bo widzę, że masz mnie w linkach;) Dzięki.
    Widzę wygląd tego bloga i aż zazdroszczę. W ogóle ten nastrój i wszystko jest genialne. Jeśli mogę się do czegoś przyczepić to to pismo jest raczej mało czytelne, mimo tego, że doskonale pasuje do bloga. Ja więcej uwag nie mam;) To już koczę, bo mam mało czasu;)

    OdpowiedzUsuń