wtorek, 1 listopada 2011

                                           Galactik Football 
                                '' vs  a vs"

(6) Rozdział III
                    
         ,,Poszukiwania"


-Szukamy ich już dwie godziny
-Micro , to nie ta wskazówka-mówił Thran wskazując na swój zegarek
-Aaa… szukamy ich już drugą minutę – mówił zmarznięty maluch
-No masz rację , a przez większość tego czasu szukałeś sweterka – mówił już z większym sarkazmem rudzielec
-Mojego swetra- wtrąciła swoje trzy grosze w dyskusję Mei , na same wspomnienie o pięknym odzieniu miała smutną minę , którą potęgował powód ich wyprawy w sam środek akiliańskiej burzy śnieżnej
-No dobra nie kłucie się już to ten głupi sweter – powiedział nierozważnie D’jok
-Głupi sweter?- na słowa swego ukochanego obrończyni się cała najeżyła .
W tej chwili zaczął żałować swoich słów dysz zobaczył ją całą czerwoną ze śnieżką w ręce zmierzającą w swoją stronę .Jaki był jego odruch obronny? Przepraszanie na kolanach za swoje słowa a przede wszystkim obiecanie jej całą kolekcje swetrów z po bliższego centrum handlowego .Po  około godzinnej wędrówce w znaną tylko brązowej stronę ,na znajdującej się polanie zauważyli….
-Piraci!?...-krzyknęła zgodnie cała drużyna
-A czego się spodziewaliście ? Że sami bez ich szukać? - Odpowiedział nadal oszołomionym dzieciakom . Po chwili powrócili do normy , a ich entuzjazm przerodził się w lęk .
-Mam nadzieje że twój tata zapomniał jak po finale zrobiliśmy popijawę w ich statku – mówił cicho Thran do napastnika
-Imprezę nam dawno wybaczył , ale nie zdemolowania jego „Czarnej Manty” – mówił do przyjaciela najciszej jak tylko potrafił , aby nie usłyszał tego Aarch , przed którym skrzętnie ukrywano ten wybryk .
-A co  z silnikiem ? pytał Anito
-Masz bardzo zdolnego brata , skasowało się tylko 99% danych , no i przepadły 3 konwoje Technoidu
-Spokojnie przecież nic nam nie zrobią – pocieszała ich Yuki – Najwyżej już nie pożyczą nam statku .
-Dobra , koniec tych domysłów trzeba by ich przywitać nie?- powiedział a raczej rozkazał były kapitan , patrząc po przyjaciołach – A może ty Micro-Ice ?
- Ok., ale zrobię to po swojemu – powiedział z bananem na twarzy
 Wyszedł dumnym krokiem przed grupę i przyglądał się zachowaniu piratów , chyba tylko Arti nie był na nich wściekły i nie gonił ich z bronią po statku .
-O  wilku mowa – zamruczał cicho pod nosem , widząc małą sylwetkę pirata , wolnym krokiem zbliżającą się do niego . Bez zastanowienia uczynił  to samo . Po paru minutach
 Dzieliło ich już od siebie około 10m  a drużyna była już czerwona ze złości , głównie dlatego dla tego że zamiast  szukać Tii i Rocketa czekają aż …
Chłopaki się w końcu przywitają , starając się utrzymać nerwy na wodzy odezwał się obrońca
-Yyy….co wy robicie ??
-Witamy się , a co?Nie widać? Poza tym chcieliśmy zachować tę nutkę emocji – mówił pirat , wspaniale przy tym polemizując – Więc z łaski swojej nie przerywajcie – mówił już kontynuując swój bieg w zwolnionym tempie 2km/h
- O błagam , moja babcia szybciej chodzi- mówił Mark
Chłopcy puścili to mino uszu i biegli . Ale co to? Mikro się potknął i leci w stronę pirata , turlając się tak wpadli na D’joka , zmieniając się w ogromną śnieżkę . W ten sam sposób zostali potraktowani wszyscy . Kula ogromnych rozmiarów zaczęła się staczać z pagórka , na którym znajdowali się wcześniej .Piraci oraz młodzież , pod opieką trenera .W oddali można było usłyszeć krzyki wszystkich zgromadzonych , na ich szczęście górka nie była duża, dlatego nie było żadnych po ważniejszych obrażeń .Cała ta sytuacja miała jeden plus , ale o tym za chwile . Gdy każdy otrzepał się z białego puchu , NIK nie wiedział co zrobić ,  pewnie teraz okładali by śnieżkami winowajców  mając przy tym niezły ubaw , jednak ze względu na okoliczności , nie wypadało im tego robić dlatego postanowili przejść przez fazę gniewu i pokrzyczeć na starego kumpla. Jak na zawołanie obudził się  w nim instynkt obronny , bo uciekał gdzie pieprz rośnie , przed swoimi w tej chwili agresorami . Jednak niechętnie do całej akcji wmieszał się Aarch .
-Dajcie spokój- mówił do wszystkich łagodnym tonem , ledwo powstrzymując się przed odarciem Mikrusa ze skóry
-Ale trenerze , przez niego jesteśmy cali  w śniegu – mówiła Mei
- Wiem , dlatego rozprawimy się  z ,nim pużniej , po powrocie do akademii – odpowiedział z chytrym uśmieszkiem , spoglądając na zgromadzonych .
Napastnika przeszły ciarki na samą myśl o zemście drużyny , niewypał z siebie żadnego dźwięku , oprócz głośnego przełknięcia śliny .
- Patrzcie gdzie jesteśmy !! powiedziała już trochę weselszym tonem ślicznotka
-No gdzie?
-W..sharkle – usłyszał od odpowiedzi były obrońca 
- A tak właściwie to z kąt to wiesz? – stwierdził z wrodzoną ostrożnością Sonny
- Byłam tu kiedyś z Tią
- Beneth i Arti  , przynieście sprzęt dla młodzieży
- A co  z wami – mówił  Achito , który o dziwo nie spał
- My nadzorujemy – Stwierdził przywudzca
- Ale no nie uczciwe – mówił z obrażoną miną D’JOK
- A demolka mojego statku była uczciwa ?- usłyszał w odpowiedzi od ojca
- Jaka demolka ? wtrącił swoje trzy grosze trener
- To on nie wie? Skierował swoje pytanie na dzieciaki
- Ale czego ? cała ta sytuacja doprowadzała go do szaleństwa
- Niczego !! Krzyknęła zgodnie cała drużyna – Już bierzemy się do kopania

********U Dame Simbai********
-Witaj mistrzu
- Pozdrawiam cię Dame Simbai
- Czy Są już na miejscu ?
- Tak , Sonny się nimi zajmuje
-Czy aby na pewno wybrańcom nic nie grozi? Powiedziałeś Pirata?!
- Są bezpieczni , tak piraci wiedzą o całej sprawie
- To dlaczego oni niewiedzą i ich przeznaczeniu?
Elive
- A kiedy to nastąpi?
-W tedy kiedy flux zawładnie ich ciałem a…
-To tylko stara legenda , a wy nadal w nią wierzycie
-Tak wierzymy , i tobie radził bym to samo

 __________________________________
Dobrze , więc w końcu przepisałam ten rozdział . A miałam go gotowego tak mniej więcej od piątku zeszłego tygodnia , mój problem nie polega na braku weny tylko na lenistwie przepisywania rozdzałów na komputer . Ale obiecałam sobie że codziennie będę poświęcała na to 30 minut .Jeszcze jedna ważna sprawa co do opowiadania , To ROCKET jest obecnym kapitanem Snow Kids , to fakt zmieniony na potrzebę opowiadania . Kończąc już tradycyjnie czekam na waszą opinie w komentarzach . 

5 komentarzy:

  1. Opowiadanie przeczytałam wczoraj,ale nie mogłam dodać komentarza.Więc dodaję dzisiaj . Opowiadanie jest bardzo ciekawe,nareszcie takie długie :D Ale razi mnie brak kropek .Taka już jestem wyczulona .Bardzo mnie ciekawi o co biega z tą legendą.
    ________________________________________
    Jak już wcześniej zapowiedziałam piszę teraz bardzo długą notkę ,więc może się pojawić nieco później niż zapowiadałam.:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedź do Twojego komentarza :
    Wiem,szablon mi się trochę nie udał,więc zrobię nowy,ale jeszcze nie teraz.:) Nie uśmiercam Rocketa,chyba,że się wkurzę.Nie połączę Tii z D'jokiem,chociaż to fajna parka ^^ I tak,Tia będzie miała nadprzyrodzone moce.Wszystko dzięki tej głupiej Margarett ,która za niedługo zniknie z opowiadania,bo nie przepadam za tym,aby wprowadzać nowe postacie,nie występujące w bajce.Cornelię stworzyłam,bo moja przyjaciółka Kornelia mnie poprosiła.xD I miała wielkiego fioła na punkcie Ahito.Samo się wyjaśnia xD
    Kurczę,ja też się rozpisałam xD Czekam na nexta u Ciebie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta legenda coraz bardziej intryguje :D
    Jestem ciekawa co takiego musieli zrobić SK by podpaść Piratom XD

    Co do wyglądu to możesz ustawić by obrazek nie przesuwał się wraz z przewijaniem ? To trochę przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wątek legendy całkowicie rozwinie się za parę odcinków 
    A Snow Kids podpadli piratom ponieważ zrobili na „Czarnej Mancie” imprezę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie, podobnie jak Karierę, trochę razi brak kropek na końcu zdań. To takie moje małe zboczenie na punkcie interpunkcji. ;)
    Za to bardzo podoba mi się, że rozdziały są coraz dłuższe. To świadczy o tym, że się rozwijasz. Keep on it! :D
    Mnie też legenda intryguje. Czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością. :D
    PS U mnie pojawił się nowy rozdział, zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń